|
|
| |

Przejście do dalszej
prasy
Sądeczanie w Reichstagu
Pod hasłem „Sądecczyzna - prezentacja walorów gospodarczych”
w
Berlinie odbyło się forum gospodar-cze. Jego inicjatorem był poseł Wiesław Janczyk, a patronat nad
polsko -niemieckim spotkaniem objął prezy-dent Nowego Sącza
Ryszard Nowak.
- Na forum składało się wiele imprez, spotkań promujących
Sądecczyznę,
jej potencjał turystyczny, ze szcze-gólnym uwzględnieniem
potencjału produkcyjnego i usługowego przedsiębiorstw z tego
regionu - mówi Wies-ław Janczyk.
- Prezydent Ryszard Nowak przyjechał do Berlina i
uczestniczył w spotkaniach oraz imprezach promujących
południowo-wscho-dni subregion Małopolski, w tym szczególnie Nowy
Sącz - dodaje Janczyk.
O nadanie imprezie godnej oprawy postarali się też
ambasador RP w Berlinie Marek Prawda
i Zbigniew Kostecki, radca wy-działu ekonomicznego ambasady.
Prezentacja Nowego Sącza odbyła się w prestiżowej siedzibie
Haus der Commerzbank
w Berlinie, mieszczącej się w pobliżu Bramy Brandenburskiej.
-Jestem bardzo zadowolony, gdyż mieliśmy możliwość nawiązania
współpracy i kontaktów handlowych - mówi prezydent Nowego Sącza
Ryszard Nowak.
- A naszymi gośćmi byli między innymi polscy i niemieccy
posłowie, dyplomaci, przedsiębiorcy
i dziennikarze. Była też oczywiście okazja do zwiedzenia
Reichstagu. Niemcy zapowiedzieli rewizytę
na Sądecczyźnie przyszłym roku. (YES)
„Gazeta Krakowska” 24.10.2008 r.
Rząd
wywiesił białą flagę w sporze z Eureko
Rząd polski, prowadząc rozmowy z Eureko B.V., może już tylko
negocjować wysokość odszkodowania, bo proces jest prze-grany.
Jakiekolwiek publiczne wypowiedzi na ten temat mogą tylko
pogorszyć naszą sytuację negocjacyjną - takimi argu-mentami
szafował Zdzisław Gawlik, wiceminister Skarbu Państwa, wobec
posłów zebranych na posiedzeniu sejmowej Komi-sji Finansów
Publicznych.
Rozmowy rządu z firmą Eureko B.V. związane są z przegranym przez
Polskę procesem przed Międzynarodowym Trybunałem Arbi-trażowym,
który uznał trzy lata temu, że nasze państwo, uniemożliwiając
dokończenie prywatyzacji PZU, naruszyło warunki
polsko-holenderskiej umowy. Na wczorajszym posiedzeniu sejmowej
Komisji Finansów Publicznych posłowie chcieli usłyszeć
informacje ministra Skarbu Państwa o negocjacjach z Eureko B.V.
w sprawie ugodowego zakończenia sporu. Jednak srodze się
zawiedli, gdyż przedstawiciel resortu skarbu - Zdzisław Gawlik,
niewiele miał do powiedzenia, zasłaniając się poufnością rozmów.
- Skarb Państwa zastał taką sytuację, że Eureko w dniu 25
listopada 2006 r. oszacowało należne sobie odszkodowanie na
ponad 36 mld zł, liczonych bez kosztów postępowania i odsetek -
oświadczył Gawlik. Jego zdaniem, konsensusu na razie nie udało
się osiągnąć, a rozmowy strony rządowej z firmą będą prowadzone
do 30 września.
Przedstawiona sytuacja rządu w sporze z Eureko nie zaspokoiła
ciekawości posłów opozycji. - Ministrze, tyle to mogliśmy się
dowie-dzieć z gazet. Tylko o jednej rzeczy więcej się
dowiedziałam, o przyczynach fiaska waszych rozmów - podsumowała
Aleksandra Natalli-Świat (PiS). Według niej, wina rządu polega
na obraniu już na początku negocjacji złego punktu wyjścia,
polegającego na zanegowaniu wcześniejszego stanowiska polskiego
w sporze. - Rozpoczęcie negocjowania od przejścia na stronę
Eureko odniosło taki skutek, że firma ta poszerzyła swoje
żądania. Czy zna pan artykuł prof. Domańskiego, który poddaje
krytyce wyrok procesu arbitrażowego? Mogłabym cytować przykłady,
jak nim manipulowano. To jest miażdżąca krytyka wyroku, na który
się zgodziliście,
i wobec tego mamy dziś taką trudną sytuację -
nie oszczędzała ministra Gawlika Natalli-Świat.
Również poseł Wiesław Janczyk (PiS) uznał, że resort skarbu dał
przykład "jednej z najgorszych postaw, osłabiając pozycję Polski
w sporze". - Układaliście państwo karty negocjacji jeszcze przed
rozmowami - dodał Janczyk.
Gawlik w odpowiedzi przypomniał, iż mamy wynik procesu
arbitrażowego taki, że Polska naruszyła umowy bilateralne z
Holandią. - Nie można powiedzieć, że tego orzeczenia nie ma. O
negocjacjach nic więcej nie mogę powiedzieć, gdyż każda
informacja, która
by wyszła na zewnątrz, mogłaby być użyta jako
argument przeciwko Polsce - tłumaczył Gawlik.
Po tych wyjaśnieniach Natalli-Świat chciała ponownie zabrać
głos, ale Zbigniew Chlebowski (PO), przewodniczący komisji,
przerwał ten punkt posiedzenia, motywując to wyczerpaniem listy
zgłoszonych do zadawania pytań posłów.
Jacek Dytkowski
„Nasz
dzien-nik”
Piątek, 25 lipca 2008, Nr 173
(3190)
Przejście na poprzednią stronę
|
| |
|
| |
     
|
| |
|
| |
   |
| |
|
| |
|
| |
 |
| |
|
|